
Z braku piecyka w kuchni, gotować można leguminy na parze. Najłatwiej gotować w odpowiedniej, szczelnie zamykanej formie, zwanej budyniową; w braku tejże włożyć przygotowaną leguminę do garnka (dobrze jak jest to szybkowar), przykryć z wierzchu krążkiem i ciężarkiem, wstawić do większego garnka i wlać na spód na 2 palce wrzącej wody. Przykryć pokrywą, gotować wolno godzinę lub półtorej w miarę wielkości leguminy.
Przed wyjęciem spróbować drutem lub drewniakiem: gdy wychodzi czyste potrawa jest gotowa. Pilnować należy uważać aby nie wykipiała cała woda, ponieważ legumina spali się i aby nie za wiele było wody, bo nakipi do środka potrawy, rozrzedzając ją. Gotuje się także na parze jarzyny i ziemniaki.

Do gotowania jarzyn i ziemniaków na parze są odpowiednie naczynia złożone z trzech części:
- rondla, w którym wytwarza się para,
- garnka z dnem dziurkowanym, służącym do gotowania jarzyn
- szczelnie przylegającej pokrywy
Do rondla wlewa się do połowy wrzątku, do garnka nakłada posolone jarzyny, stawia na rondel i przykrywa pokrywką. Gotowane w ten sposób młode ziemniaczki są wyborne. Gotuje się w ten sposób także kalafiory, szparagi, brukselkę. Gdy jarzyny są gorzkawe należy je przed gotowaniem sparzyć wodą. Do gotowania kiszonej kapusty są hermetyczne garnki, z których para nie uchodzi na zewnątrz. Nadają się one także szczególnie do sporządzania staropolskich bigosów.